Adam w raju

Opowieść o tym jak wyglądało życie pierwszego człowieka: co myślał, jak postrzegał, co czynił?

Adam żył w nieustannej harmonii z otaczającym go światem. Był z nim tak zjednoczony, że postrzegał nie tylko to co widoczne dla wzroku. Jego myśl i wizja życia wybiegała daleko poza horyzont dookoła całej planety. Powietrze którym oddychał wypełnione było odżywczymi pyłkami wszelkich roślin: kwiatów drzew, krzewów i kwiatów na łące i traw. Adam żył w przyjaźni ze zwierzętami i błogosławił je poprzez stwórczą miłość bijącą z jego serca. Każdego dnia odgadywał Adam przeznaczenie różnych towarzyszących mu zwierząt. Było to jego ulubione zajęcie w raju. Ta właśnie z myśli Adama radowała najbardziej Stworzyciela wszelkich stworzeń, który przechadzał się po rajskim ogrodzie niczym wiatr przechadza się w koronach drzew. Adam i Stworzyciel we wszystkim byli podobni z tym wyjątkiem, iż myśl Stworzyciela biegła jeszcze dalej niż Adamowa i była gorętsza w uczuciu, a także w tym, iż Adam mógł odczuwać całe dostępne mu stworzenie swym ciałem, którego Stworzyciel w tej postaci nie posiadał. To jest krótka historia Adama w rajskim ogrodzie. Istnieje jeszcze druga historia, w której zjednoczenie Adama i Stworzyciela jest jeszcze pełniejsze, bezgraniczne i ujarzmione w autentycznej klarowności.

Adam żył pełnią życia, jednak nie znajdował pośród stworzeń mu towarzyszących podobnego sobie w prędkości myśli i odpowiadającego mu formie. Również Stworzyciel nie mógł być takim towarzyszem gdyż był wszedzie obecny, a zarazem niepowstrzymywalny. Nawet gdy się zdawał zatrzymywać, gdy tylko się skupiało na nim uwagę, jego głos brzmiał w każdym zakamarku. Tak też zrodziła się potrzeba drugiej istoty podobnej do Adama, a za razem nie takiej jak on, a odpowiadającej mu. I tak nastali kobieta i mężczyzna.

Adam i jego partnerka żyli błogosławieni przez Stworzyciela i błogosławiąc wszelkiemu stworzeniu. Wszystko co znali było dobre, prawdziwe i pełne. Ich wola była jedną z wolą Stworzyciela i przejawiała się harmonią życia. Toteż gdy doszło do czynu nieposłuszeństwa z pomocą istoty nawiedzającej ogród wolą inną niż Stworzyciela wola Adama i partnerki rozdzieliła się od woli Stworzyciela. Naturalną tego konsekwenją było, iż harmonia prysła. Nie byli już częścią woli ożywiającej rajski ogród. Oto odczuli na sobie spojrzenie wszystkiego co żywe, poczuli się nadzy po raz pierwszy. Odczuli też po raz pierwszy siłę świata działającą na ich ciało. Wtedy właśnie po raz pierwszy poczuli ciało w sposób jaki my je czujemy. Odczuli energie własne i energię świata jako dwie osobne siły życia. Nie był to najprzyjemniejszy stan i dlatego, różnił się od dobra. To był początek poznania tego co złe, a także narodzenie się na życie w bólu i znoju walki z doznawaną rzeczywistością.

most

12 statków i wielu żeglarzy