Gwiazda

Ostatnio mam taki obraz: gwiazda rozświetlająca złoto-białym światłem szklany pokój w przestrzeni niebieskiej. To jest pałac snów, na ścianach którego maluje się wszechświaty. Jest on zawarty w myślach ludzi poprzez pokolenia, utrwalony w legendach, bajkach, filmach, jako to magiczne miejsce gdzie docieramy po zwycięstwie nad przeciwnościami losu. Te szczątki "legendy świata", wciąż mnie frapują.  Pojmuję też coraz lepiej, że istnieje osoba, której ciało tworzymy poprzez wszystko co robimy. My jesteśmy tą złocistą gwiazdą, której światło odbija sie na szklanej powierzchni dając wrażenie, że jest nas wielu, bardzo wielu.

Radosław Donajski

Archetyp człowieka
rdonajski@wp.pl

archetyp

Archetyp człowieka

Jest ktoś taki jak konstruktorzy formy (dzisiaj nazwalibyśmy ich twórcami czasoprzestrzeni). Jakbyśmy chcieli ich określić zrozumiałymi słowami nazwalibyśmy ich MY, a także Wszędobylscy i Doskonali (albo przynajmniej Wspaniali). Oni czyli My stworzyli archetyp człowieka. Archetyp, czy inaczej pierwowzór to coś takiego co zawiera powód dla którego człowiek, jako istota którą znamy, zastał stworzony. To jest pierwowzór dla całej ludzkości, ale jest on taki, iż możliwe są różne osoby. Dzisiaj tę różnorodność badamy odkrywając DNA. Człowiek gdy rozpoznaje swój archetyp przeżywa chwile szczęścia i najpewniej postrzeże swój pierwowzór jako kobietę lub mężczyznę w chwale (promieniejącego błogosławieństwem i pełnią). Może nawet pomyśleć, że to Bóg, uklęknąć i modlić się, prosić i dziękować. Jednak archetyp nie jest dawcą łask a przyczyną, z której się rodzi przeznaczenie człowieka. Nie oblicze archetypu, które jest dla każdej osoby inne, ale jego istota powodują uwolnienie od błędnych wierzeń. Człowiek rozpoznając przyczynę swego zaistnienia wnioskuje z niej swoje przeznaczenie. Przeznaczeniem jest tu poznanie życia tak dogłębnie jak to tylko możliwe. Niekoniecznie chodzi tu o to by niszczyć Ziemię i eksperymentować co by było jak się rozłoży wszystko na kawałki, a raczej odwrotnie. Życie w łączności i rozpoznanie rozmaitych związków, a każdy naturalny ekosystem jest bogaty we wszelakie relacje żywych organizmów i środowiska, pozwala człowiekowi sprawnie działać, być istotą wolną, czyli niezależną od warunków a tworzącą lepszą kondycję, jakość i obfitość życia. Nie chodzi tu o niezależność separatystyczną a o harmonijną powodującą wzbogacenie złożonych procesów naturalnych poprzez rozwiązania pełne prostoty i zwiększenie sprawności. Jest to dynamika i zrównoważenie, które są zawarte w ludzkim archetypie. Człowiek jest w stanie odczuwać sercem i działać miłością na każdą żywą istotę na tej planecie. Człowiek jest w stanie wstrzymać dech w piersi i wprowadzić spokój w chwilę i przestrzeń. Ludzkie przeznaczenie dopełni się, gdy poznamy życie na Ziemi tak dobrze, iż będziemy w stanie odtworzyć je w najdrobniejszych szczegółach, będziemy w stanie z wyobraźni odtworzyć cały dostępny w naturze zakres przejawiających się związków. Dopóki człowiek człowiekowi jest wrogiem i konkurentem to nie może się udać. Dlatego potrzebna jest etyka interpersonalna. Pierwszym krokiem do jej narodzin jest rozpoznanie przez pewną krytyczną liczbę osób archetypu człowieka. Spójrz w odległe czasy, usłysz wycie wilka, tupot sarenki, śpiew wróbelka. Tu jest człowiek! On, któremu Bóg dał Ziemię, by o nią dbać i poznać taką jaką jest.

Wola w człowieku jest związana z jego relacją ze Stwórcą i dlatego zawsze manipulowanie przez osoby trzecie tą wolą jest niemoralne. W naturze jako takiej nie ma pieniędzy. Pojawiły się gdzieś w obrębie jakiejś pomyłki, próby kontroli, podziału skutkującego w hierarchii poddanych i królów. I gdy już nie wiadomo było co robić, gdy modlitwy i wizje zostały nazwane bogami, pojawił się system wartości moje-twoje. I gdy już była moja ziemia i twoja ziemia, moje kury i twoje krowy proces postąpił dalej i potrzebne stały się udogodnienia. Jaki wspaniały wynalazek: pieniądz! Znosi trudy handlu wymiennego. I te machinacje dalej ewoluują, mamy karty kredytowe, konta elektroniczne. Postęp abstrakcji.

To co dzieje się teraz to jest tworzenie się etyki jako fundamentu nowej epoki. Etyka interpersonalna w odróżnieniu od powiązań opartych na strachu (źródło korupcji) oparta jest na wolności człowieka (czyli na tym, iż współgramy ze sobą, bo wola Boga w każdym człowieku jest zgodna z wolą Boga dla jego bliźniego). Człowiek jest istotą zdolną do przemiany woli w intencję, czyli, że świadomie może tworzyć obraz przyszłości. Dzisiaj żyjemy kontrolowani przez obrazy świata, które mówią nam co i jak myśleć i nadchodzi czas gdy znajdą się ludzie, którzy poprzez etykę dadzą siłę nowym obrazom. Ta wizja utworzy nową społeczność ludzką, gdzie człowiek będzie wiedział jakie jest jego miejsce w świecie przyrody stworzonym przez Boga. Człowiek zrozumie i powróci do natury. Już dzisiaj widać jak nadwyrężamy zasoby naturalne. Co, da nam Pan Bóg w niebie nową Ziemię w nagrodę za to, że zniszczyliśmy tę tutaj? Wierzysz w to, wierzę w to? Obudźmy się, nie ku błogości niebios, a do życia! A błogość, cóż. Błogie jest również życie na Ziemi, tu jest bezmiar bogactwa.

Przyjdzie nam się jeszcze zmierzyć z abstrakcją i nie taką w ludzkim wydaniu. Każda możliwość wyraża ekspansję i cykliczność zarazem.

Pieniądz, cóż jest, tak jak sok jest w butelce. Żyjemy w czasach gdy nawet sok przewozi się setki i tysiące kilometrów i trzeba go zapakować do kartonika, butelki, piramidki. Jeśli dzisiaj tak trzeba to róbmy to najlepiej jak potrafimy. Może uda się nam to odkręcić i każdy będzie w miarę potrzeby mógł zerwać jagody z krzaka, nie czekając, aż drugi mu poda. Mamy jeszcze zwierzęta do pomocy, ale chyba zapomnieliśmy o tym. Może nie wszyscy i nie do końca. Jest nadzieja! Pamiętajmy i działajmy.

kwiatki księga rodu jezioro